Nowy fotoradar straży miejskiej Bydgoszcz

Oto co nasz czeka w 2012 r

Podwójne kasowanie
Straż miejska będzie likwidować dziury... w budżecie. Dostanie nowy, drugi już samochód z fotoradarem.
Jak nie podwyżką, to mandatem. Projekt budżetu miasta na 2012 rok zakłada podwojenie wpływów z kar nakładanych na kierowców przez straż miejską.
Z półtora miliona do 3 milionów złotych mają wzrosnąć wpływy z mandatów, wystawianych przez straż miejską. To założenie projektu budżetu Bydgoszczy na 2012 roku.
Jak miasto chce to osiągnąć? W tym samym projekcie budżetu jest informacja, że straż miejska ma dostać nowy samochód z fotoradarem oraz dwa inne pojazdy na potrzeby patroli z psami. Te trzy pojazdy mają w sumie kosztować 300 tysięcy złotych.
- No to miasto znalazło kolejny po podwyżkach cen biletów sposób, żeby naszym kosztem podreperować budżet - oburza się Zbigniew Milewski, kierowca z 25-letnim stażem. Jego zdaniem kolejne auto z fotoradarem dla straży to zbędny wydatek. - Przecież do kontroli prędkości uprawnione są również policja i Inspekcja Transportu Drogowego - dodaje nasz Czytelnik.
Ale straż miejska broni decyzji o zakupie nowego auta z fotoradarem. - Planowany wzrost wpływów z mandatów wynika z tego, że w ostatnich miesiącach zwiększyliśmy swoją skuteczność, między innymi dlatego, że każdy strażnik ma przypisany sobie rejon. Drugi fotoradar nie spowoduje, że będziemy robić dwa razy więcej zdjęć, bo musielibyśmy skierować do ich obróbki kilkanaście zamiast kilku osób, a tego nie chcemy. Natomiast pojawienie się drugiego samochodu z radarem poprawi bezpieczeństwo. Będąc w dwóch miejscach jednocześnie, odniesiemy skutek prewencyjny - twierdzi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik bydgoskich municypalnych.
Ostatnio czerwona skoda felicia straży „szalała” na ul. Toruńskiej. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. - Na odcinku między Sporną a Spadzistą fotoradar wykonywał średnio 14,7 zdjęć na godzinę. Zdziwiło nas to, że mimo oznakowania kierowcy znacznie przekraczali dopuszczalną prędkość. Jeden z kierowców tam, gdzie obowiązywała „40”, jechał 117 km na godzinę - dodaje Bereszyński.
Bydgoska policja ma 26 ręcznych urządzeń do pomiaru prędkości i pięć radiowozów z wideorejestratorami. Tylko jeden z nich, alfa romeo 159, jest oznakowany. Pozostałe to: fiat bravo, vw passat, skoda octavia i opel vectra.
- W 2010 roku wystawiliśmy 27481 mandatów za naruszenie przepisów ruchu drogowego. W pierwszej połowie 2011 roku było ich blisko 18 tysięcy - mówi nadkom. Maciej Daszkiewicz z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy. Za każde 10 km przekroczenia prędkości są 2 punkty karne.

Expres Bydgoski 02.12.2011